Siema, zacznę od tego, że zamysł fajny i można to fajnie wydziabać na ręce, ale jak już kolega wcześniej zauważył, potrzebny będzie większy format, bo inaczej będzie bida z nędzą.
1. Spójny jest jak najbardziej, ustawiłeś motyw przewodni i każdy z elementów do niego nawiązuje. Jeśli chcesz zrobić z tego rękaw, czyli calutką rękę pokryć proponuję zrobić mniej więcej tak. Głowa jelenia z krzyżem pasuje idealnie na ramię, a te gałązki mogłyby fajnie objąć bark, na triceps może wlecieć ta trąbka, na biceps dałbym borsuka, okolice łokcia dałbym te gałązkę z żołędziami, na zewnętrzną część przedramienia strzelbę, a lisa na wewnętrzną stronę. Dodatkowo wszystkie te elementy przeplatałbym liśćmi, żeby zająć ładnie całą rękę i to spoić w jeden rękaw.
2. Ciężko mówić o wyważeniu, gdy zrobiło to AI, a one ma tendencję do robienia zbyt szczegółowych wzorów. Na pewno trzeba je trochę z tych detali odchudzić, bo skóra to nie kartka i nie przyjmie wszystkiego, co sobie wymyślisz, bo o ile po wytatowaniu może wyglądać okej, tak po roku, dwóch może zacząć się brzydko mówiąc pierdolić. Cienie to i tak tatuażysta robi w swoim stylu, ktoś od realizmu operuje świetnie gładkimi cieniami i wtedy możesz z nim pogadać, czy wolisz ciemniejsze, czy jaśniejsze wykończenie tatuaży.
3. Oryginalność to kwestia względna, ale powiem tak nie jest to mocno pospolite, o ile jelenie są częśto spotykane, tak takie leśne rękawy widuje się czasem na necie, ale nie powiedziałbym, że jest tego przesyt.
4. Trudny nie będzie dla kogoś, kto specjalizuje się w stylu realistycznym, bo właśnie takiego tatuażysty musisz szukać i najlepiej, żeby poruszał się w czarno-białej stylistyce.
5. Według mnie dobrze może to wyglądać, złe tatuaże raczej wynikają ze słabej techniki i braku umiejętności, bo same wzory to już kwestia indywidualna - kwestia gustu.
6. Może się podobać, zwierzaki zawsze spoko.