Cześć, przede wszystkim piszę w sprawie kilku kropek, jakby mini-krwiaczków przy tatuażu (są totalnie czerwone, to nie tusz). Co to może być?
Drugie pytanie co się stało, że miejscami mam linie "poząbkowane"? Chcę iść na poprawkę, co najmniej urwanego wzorku na listku, ale zadziorów boję się poprawiać, bo co jak będzie to samo tylko grubiej.. skąd to się bierze? Po zrobieniu nie widziałam tych fal czy ząbków.
Tatuaż ma dobre półtora miesiąca.