Hej, jakiś czas temu miałem wykonywany tatuaż, po czym zostałem z takim czymś.
Tatuaż nie był usuwany, z tego co miałem powiedziane przez innych, tatuatorka wbiła za głęboko igłę i przeorała skórę.
Zastanawiam się na wniesieniem pozwu i chciałem spytam jak to wygląda od strony prawnej.
Wiem, że w Polsce „prawo tatuażu” nie jest zbyt dobrze zdefiniowane i jakie mam szansę, jeśli chciałbym dowieść, że tatuaż został wadliwie wykonany.
Też zgaduję, że jakiś innych tatuatorów byłoby ciężko powołać na świadków, bo nie chcieliby i sobie dodawać problemów.
Z góry dzięki za odpowiedź.