Witaj,
Gościu!

Nieudany tatuaż - pozew

Dodano 1 rok temu przez Piotr Suder

Hej, jakiś czas temu miałem wykonywany tatuaż, po czym zostałem z takim czymś.

Tatuaż nie był usuwany, z tego co miałem powiedziane przez innych, tatuatorka wbiła za głęboko igłę i przeorała skórę.

Zastanawiam się na wniesieniem pozwu i chciałem spytam jak to wygląda od strony prawnej.

Wiem, że w Polsce „prawo tatuażu” nie jest zbyt dobrze zdefiniowane i jakie mam szansę, jeśli chciałbym dowieść, że tatuaż został wadliwie wykonany.

Też zgaduję, że jakiś innych tatuatorów byłoby ciężko powołać na świadków, bo nie chcieliby i sobie dodawać problemów.

Z góry dzięki za odpowiedź.

Dodano 1 rok temu przez dziara

Siema, pewnie będzie trzeba wytoczyć proces cywilny i do aktu oskarżenia dać opinie niezależnych biegłych w postaci tatuatorów. Nie ma możliwości, żebyś sam doprowadził tatuaż do takiego stanu, no chyba że polewałeś go domestosem i używałeś papieru ściernego jako ręcznika. Ewidentnie za mocno było tatuowane, może dlatego, że to biały tusz i wprowadza się go głębiej i tatuażysta się zapomniał, nie wiem, bo mnie przy tym nie było.

Inna możliwość to alergia na biały barwnik, ale w to wątpię, bo wtedy by ci wszystko wyżarło. Podejrzewam też, że masz tendencje do powstawania bliznowców? Miałeś jakieś zabiegi, po których zostały ci grube blizny może?

Dodano 1 rok temu przez Piotr Suder

Hej, dzięki za odpowiedź. Żadne blizny mi po różnych wypadkach nie zostały. Wiem też że ta laska paru innym osobom zjebala tatuaż.

Pytanie jeszcze gdzie takich biegłych szukać?

Od studia do studia szukać, kto by się zgodził? Jest jakaś baza w internecie?

Dodano 1 rok temu przez dziara

Zgłosiłbym się do paru dobrych salonów w twoim mieście, przyszedł pokazał tę bliznę i może ktoś okaże dobre serce i da oficjalną analizę na papier.

Dobrym pomysłem jest też dołączenie zeznań innych pokrzywdzonych, żeby mieć pełen obraz działań tej tatuatorki.

Z takimi dokumentami najpierw zgłosiłbym się do tej laski i pokazał jej, że żarty się skończyły i że ma jeszcze szansę sfinansować ci usuwanie blizn, zanim pójdziesz z tym do sądu i nagłośnisz sprawę w internecie na grupach facebookowych, czy tutaj, żeby zabrać jej klientów. Myślę, że może jej to dać do myślenia, że lepiej nie fisiować, tylko zadośćuczynić ci tę krzywdę.

Dodano 1 rok temu przez Piotr Suder

Ok wielkie dzięki jeszcze raz.

Dodano 1 rok temu przez macur14

Cześć, też mam dwie nieduże blizny przez przeoranie, ale są totalnie płaskie i można było je po wygojeniu zatatuować, by tak się nie rzucały w oczy. Jednak to, co tobie odwaliła ta dziewczyna, to mi się w głowie nie mieści i kompletnie nie dziwię się, że chcesz z tym iść do sądu.

Skóra na dłoni jest wyraźnie cieńsza niż na innych partiach ciała i trzeba umieć w tym miejscu tatuować, a to jeszcze całość białym tuszem, który zazwyczaj używa się w niedużych ilościach jedynie do podbicia kontrastu. Widzę, że oprócz blizn, to ten tusz ci praktycznie wyparował i wzór jest całkowicie spaprany.

Jak w ogóle wyglądało to tatuowanie? Możesz coś napisać? Mniej więcej krok po kroku i to jakie miałeś odczucia w trakcie samego tatuowania.

Dodano 9 miesięcy temu przez Piotr Suder

Hej, sorry za późną odpowiedź, ale całość tatuowania dość bolała, jak i było obfite krwawienie.

Laska podczas tatuowania przejeżdżała wiele razy po tej samej partii skóry i zgaduje, że to stąd aż takie powikłania.

Dodano 9 miesięcy temu przez macur14

Ekstremalne przeoranie + trudne miejsce do tatuowania, bo dłoń ma cieńszą warstwę skróy, niż chociażby na ramieniu, czy przedramieniu. Do tego jeszcze biały tusz, który trzeba wbijać głębiej niż czarny. Taka mieszanka nie mogła skończyć się dobrze. Coś się ruszyło u ciebie z tym sądem? Jakaś rekompensata?

Dodaj odpowiedź

Chciałbyś odpowiedzieć na ten temat? Zaloguj się