Cześć, zacznę od tego, że mnie wykonanie twojego tatuażu się nie podoba, zabrakło trochę umiejętności tatuażyście. Co do blednięcia, to nieuniknione niestety i tak jak kolega wcześniej pisał najważniejsze jest chowanie tatuażu przed słońcem, lub jeśli to konieczne przynajmniej posmarować go z mocnym filtrem przeciwsłonecznym.
7 czerwca miałem robiony tatuaż i zobacz, jak kolory straciły na intensywności. Co prawda zdjęcie dzisiaj robiłem sam i w dziennym świetle, a to pierwsze było robione w studiu, więc to też trzeba brać pod uwagę. Tak czy siak, tatuaż traci na intensywności po złuszczeniu naskórka i jest to całkowicie naturalne. Jeśli jednak wyblednie za mocno, to wina może być zarówno tatuatora, bo za płytko się wbił tuszem, jak i twoja, bo np. chodziłeś sobie jak gdyby nigdy nic na słońcu.
To te zdjęcia, żebyś zobaczył porównanie. Dodam, że mam też słabszy telefon i kolory mogą być odrobinę zakłamane, w rzeczywistości jak patrzysz na tatuaż, to wygląda tak jak powinien. Dobre zdjęcie to tak naprawdę kwestia światła, a u mnie w robocie ciężko o to 😅
Wąż jak coś ma już rok.