Cześć, miesiąc temu też robiłem tatuaż z czerwonym kolorem i problematycznie mi się goił. Do tego stopnia, że będą potrzebne poprawki, powstało też kilka mini blizn. Zdecydowanie najgorzej gojący się tatuaż, jaki robiłem, a mam już wytatuowane połowę ciała.
Z tego co się dowiedziałem, to organizm może nie przyjąć dobrze danego koloru i jest to mocno indywidualne. Druga sprawa to samo wprowadzanie koloru pod skórę, jest to o wiele bardziej intensywne dla skóry, co powoduje większe podrażnienia. Pozostałe twoje tatuaże miały też jakiś kolor np. czerwony jak tutaj?
Według mnie jest to po prostu reakcja skóry na mocniejsze tatuowanie niż reszty tatuażu, bo czarny tusz wbija się "delikatniej" od kolorowego. Nie wyrokowałbym, że to rozlanie tuszu, a raczej zmęczona skóra. Masz też jasną karnację z tego, co widzę i może to ma też jakiś wpływ (tu już filozofuje 😅).
Czekać i obserwować, czy coś się zmienia. Mogę dać ci taką radę, że kolorowy tatuaż lubi się z bardziej tłustymi kremami, czy maściami.