Witaj,
Gościu!

Żona zrobiła tatuaż a ja nie lubię tatuaży

Dodano 7 miesięcy temu przez jojo3003 edytowany 7 miesięcy temu

Cześć.

Żona (45 l.) zrobiła sobie pierwszy tatuaż. Zajmuje on prawie całe przedramię. Problem polega na tym, że nie lubię tatuaży. Ciężko mi się z tym pogodzić i jakoś mam problem z jego akceptacją. Trochę mnie to dołuje. Co robić? Mam nadzieję, że z czasem moje podejscie się zmieni, ale jestem bardzo otwarty na jakieś porady, sugestie.

Dodano 7 miesięcy temu przez Rudy Kurniawan

Witam, jedyną moją radą dla ciebie jest to, aby poczekać. My jako ludzie jesteśmy takimi stworzeniami, że potrafimy z czasem się dostosować, pytanie czy małżonka nie planuje kolejnych tatuaży?

Dodano 7 miesięcy temu przez jojo3003

Tatuaż zrobiła parę dni temu ale nie wyklucza zrobienia następnego. Tatuatorka powiedziała jej, że to wciąga. Dziś moje nastawienie jest nieco lepsze. Jedyne co mogę zrobić to po prostu czekać i zobaczyć co z tego wyniknie. Może w końcu to zaakceptuję.

Dodano 7 miesięcy temu przez Rudy Kurniawan

Na moje minie parę tygodni i będziesz z tym okej. Przedramię to też takie miejsce, które nie zawsze jest odkryte, to nie szyja, czy dłonie, które od razu wpadają w oczy.

Dodano 7 miesięcy temu przez jojo3003

Zakrycie to jest półśrodek. Najgorsza jest świadomość, że on jest. Nadal nie rozumiem do końca dlaczego wogóle żona go zrobiła. Twierdzi, że to się zaczęło od tego, że od paru lat pracuje z ludźmi mającymi tatuaże. Czy naprawdę można aż tak ulec środowisku, w którym się przebywa? Dla mnie jest to niezrozumiałe.

Dodano 7 miesięcy temu przez Rudy Kurniawan

No wiadomo, że tatuaż magicznie nie zniknie jak się go przykryje ubraniem, ale wiesz co mówią - co z oczu, to z serca i na pewno łatwiej przejdziesz z tym do porządku dziennego. Mówiłeś żonie, że ci się tatuaże nie podobają, zanim takowy sobie zrobiła, czy nie było na to okazji? Może, dopiero jak u niej zobaczyłeś, to stwierdziłeś, że ci nie leży taka modyfikacja ciała?

Dodano 7 miesięcy temu przez jojo3003

Żona wiedziała jaki mam pogląd na tatuaże zanim zrobiła swój. Na początku mocno się sprzeciwiałem. Ostatecznie się zgodziłem myśląc, że jakoś to będzie, że sobie z tym poradzę. Wiedziałem jaki motyw bierze pod uwagę. Znać motyw a widzieć to na ręce żony to dwie różne kwestie. Zakładalem, że to będzie coś niewielkiego i subtelnego z czym sobie raczej poradzę. Gotowy tatuaż nie jest tym czego się spodziewałem. Jest duży i przyciąga wzrok. Wierzę, że z czasem to zaakceptuję. Muszę po prostu czekać i zacząć myśleć pozytywnie.

Dodano 7 miesięcy temu przez macur14

Moja mama też nie lubi tatuaży i z czasem się przyzwyczaiła do mojego wyglądu i już dała sobie spokój z jakimiś uwagami na ten temat. Tylko ja już mam pół ciała wytatuowane, myślę że u ciebie za kilka miesięcy przyjdzie zobojętnienie na ten jeden tatuaż żony. Bądź dobrej myśli!

Dodano 7 miesięcy temu przez jojo3003

Na chwilę obecną jestem jeszcze trochę przybity i dystansuję się od żony. Jest to dla mnie trudna sytuacja. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. Zastanawiam się tylko ile czasu upłynie zanim się z tym pogodzę i to zaakceptuję. Oby jak najmniej.

Dodano 7 miesięcy temu przez Rudy Kurniawan

Czas zdziała cuda, tylko tyrzeba poczekać, zobaczysz!

Dodano 7 miesięcy temu przez jojo3003

Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. Na razie jestem jeszcze przybity i nie potrafię zbliżyć się do żony. Jeszcze nie poukładałem sobie tego wszystkiego w głowie.

Dodaj odpowiedź

Chciałbyś odpowiedzieć na ten temat? Zaloguj się