Witaj,
Gościu!

Dziewczyna, która wydała £15 000 na swoje tatuaże

Po tym świecie chodzi paru ekscentryków, którzy w dużym stopniu pokryli swoje ciała tatuażami, często przy tym modyfikując się jeszcze na inne sposoby. Są to między innymi skaryfikacja, piercing oraz wszczepianie specjalnych implantów imitujących np. rogi. Do tego grona bez dwóch zdań można zaliczyć bohaterkę dzisiejszego artykułu, którą jest mieszkająca w Wielkiej Brytanii, Nadine Anderson.

Dziewczyna z tatuażem

Zakochana od dziecka w tatuażach

Dziewczyna od najmłodszych lat była zafascynowana tatuażami, na co w dużym stopniu miał wpływ jej ojciec, który sam posiada między innymi dwie w pełni wytatuowane ręce. To właśnie od niego zaczęła się jej chęć na modyfikowanie swojego ciała. Podkreślała, że od zawsze chciała być taka, jak on i pomyślała, że może to osiągnąć poprzez tatuaże. Zanim umieściła na skórze pierwszy wybrany przez siebie wzór, musiała skończyć 18 lat, potem było już tylko z górki. Minęło 5 lat a Nadine, była wytatuowana od stóp po czubek głowy. Swój pierwszy tatuaż omówiła nie z kim innym, jak z tatą, który mógł jej dobrze doradzić, korzystając ze swojego doświadczenia.

Obecnie Nadine sama nie wie, ile tak naprawdę tatuaży znajduje się na jej skórze. Jest tak zapewne przez dobierane przez nią wzory, które z założenia mają zakrywać duży obszar wyłącznie czarnym tuszem. Styl ten to tak zwany blackout, tudzież blackwork, który choć przez wielu krytykowany, zbiera wokół siebie coraz więcej zwolenników. Mimo iż większość jej ciała pokrywają tatuaże, to przyznaje, że wciąż ma do zrealizowania kilka pomysłów. Myśli o tym, żeby wytatuować stopy oraz uzupełnić o coś nowego okolice prawego oka. Przyznaje jednak, że dochodzi do momentu, w którym może przesadzić, a wciąż chciałaby posiadać miejsca na skórze, które nie zostały w żaden sposób dotknięte tatuażem. Zachowa dzięki temu trochę naturalności, która jej zdaniem u kobiety jest, jak najbardziej potrzebna.

Dziewczyna z tatuażem 2

Reakcje innych ludzi na jej nietuzinkowy wygląd

Wygląd Nadine nie przeszkadza jej w tym, by normalnie pracować. Wielu może zdziwić fakt, że zatrudniona jest na stanowisku asystentki opieki zdrowotnej w miejscowości Dundee w Szkocji. Najwyraźniej mentalność ludzka jest tam zgoła inna niż w naszym kraju, gdzie z pewnością nikt, by jej nie dopuścił do takiej pracy. Jednak nie jest tak, że wszystkim w jej otoczeniu podobają się jej tatuaże. Znajomym i rodzinie nie przeszkadza jej specyficzny wygląd, znają ją od lat i cenią sobie jej charakter i podejście do życia, jakie reprezentuje. Doceniają jej pewność siebie i to, że nie ulega głosom z zewnątrz, mówiącym jej, że wygląda dziwacznie. O wiele inaczej wygląda sprawa w przypadku obcych osób, które nie zawsze rozumieją jej zainteresowania modyfikacją ciała poprzez tatuaże i inne rzeczy. Zdarza się jej usłyszeć, że zmarnowała swoje życie i będzie tego żałować w przyszłości, lecz ona wydaje się tymi słowami niewzruszona. Mówi, że w końcu to tylko wygląd, a ważniejszy od niego jest charakter i to jakim jest człowiekiem na co dzień.

Dziewczyna z tatuażem 3

Pasja, która kosztowała ją sporo gotówki

Jej ciało od momentu pierwszej wizyty w salonie tatuażu, bardzo się zmieniło i nie chodzi tutaj tylko o dużą ilość tuszu wprowadzonego pod skórę. Dziewczyna wszczepiła sobie silikonowe implanty, przekuła kolczykami rozmaite części ciała oraz rozszczepiła język na dwie części. Aby dokonać tego trzeciego, musiała udać się do Niemiec, albowiem przepisy w Wielkiej Brytanii zabraniają takich rzeczy. W sumie na wszystko wydała około 15 000 funtów. Muszę przyznać, że jest to imponująca kwota, która pokazuje, jak bardzo Nadine pasjonuje się sztuką tatuażu. Według jej obliczeń ma ciało wytatuowane w 90%. Jej przesłanie do osób chcących pójść w jej ślady jest takie, że jeżeli są w 100% pewni swojej decyzji i przemyśleli wszystkie scenariusze, wiążące się z takim wyglądem, to niech śmiało idą się tatuować. Jednak jeżeli pojawia się cień wątpliwości, lepiej usiąć i na spokojnie jeszcze raz się nad tym zastanowić, bo tatuaż to ozdoba na całe życie. Można go usunąć laserowo, lecz nie zawsze daje to oczekiwany efekt, wiąże się z dużym bólem i co ważne niemało kosztuje. Nadine nie żałuje nawet jednego tatuażu, który znalazł się na jej skórze, ale każdy jest innym człowiekiem i nie wszyscy muszą mieć identyczne podejście, co ona.

O autorze
macur14

macur14

Tatuaże to moja pasja, którą pielęgnuję każdego dnia. W tym temacie siedzę już od paru dobrych lat i ciągle czuję głód zdobywania nowej wiedzy, którą później z chęcią dzielę się z innymi. Najlepszym przykładem będzie tutaj niniejszy blog, którego mam przyjemność prowadzić i forum, którego jestem moderatorem. W licznych postach i komentarzach na Dziarowni służę pomocą i odpowiadam na pytania związane ze sztuką tatuażu.

Na co dzień natomiast jestem copywritterem, a w swoich tekstach poruszam rozmaite tematy. Stale rozwijam się pod tym kątem, zaliczając kolejne szkolenia, aby warsztat moich umiejętności mógł się poszerzać. Jeśli podoba ci się sposób, w jaki piszę, odezwij się do mnie, to nawiążemy współpracę.

Współpraca: [email protected]

Źródło: Google Zdjęcia

Dodano: 17.01.2020