Witaj,
Gościu!

Noc w łóżku z nowym tatuażem - na co zwrócić uwagę?

Często dostaję pytania dotyczące pielęgnacji tatuażu, ale będąc szczerym, nigdy nie musiałem odpowiadać na kwestie związane ze spaniem ze świeżym tatuażem. Zauważyłem, że ten temat nie zaprząta zbyt wielu głów, a szkoda, bo pierwsze dni po wyjściu ze studia są kluczowe dla późniejszego wyglądu tatuażu. Znajdziesz tu kilka wskazówek, które mogą wydawać się banalne, lecz są po prostu pomocne. Szczególnie na pierwszym etapie gojenia dziary.

dziewcyzna z tatuażem w łóżku

Świeża pościel do świeżego tatuażu

Na samym początku warto prawidłowo zadbać o czystą pościel, w której nie zdążyły rozgościć się wszelkiego rodzaju bakterie. Świeży tatuaż jest w rzeczywistości obszerną raną, do której łatwo może dostać się coś niepożądanego.

Dobrym wyborem będzie tutaj pościel w ciemnym kolorze, ponieważ tatuaż może zostawić po sobie plamy tuszu i krwi, co nie będzie tak bardzo widoczne na materiale w ciemnych odcieniach.

Problem z brudzeniem nowej pościeli lub narażeniem na bakterie w poprzedniej znika, gdy decydujemy się na zafoliowanie świeżego tatuażu na czas snu. Ta opcja jest wskazana również dla osób, które potrafią się mocno wiercić w nocy, jest to zawsze dodatkowa ochrona.

Warto przeczytać: Kilka szybkich porad odnośnie nowego tatuażu

Unikaj leżenia na tatuażu w trakcie gojenia

Kolejną rzeczą, na którą trzeba zwrócić uwagę, jest unikanie dociskania świeżego tatuażu do pościeli ciężarem własnego ciała. Istnieje ryzyko, że dziara przylepi się do pościeli, co może skończyć się jej uszkodzeniem.

Najlepiej jest ułożyć się w ten sposób, aby tatuaż mógł być na zewnątrz. Tu ponownie może pomóc folia, lecz stosowałbym ją jedynie w przypadku, gdy naprawdę to potrzebne.

kobieta z tatuażem na ramieniu leżąca w łóżku

Dystans w przypadku spania we dwie osoby

Spanie z drugą osobą w jednym łóżku może być kłopotliwe, zwłaszcza w sytuacji gdy druga połówka lubi się mocno przytulać. W trakcie snu możemy wykonywać czynności, których nie kontrolujemy np. przewracanie się z boku na bok, wchodzenie na drugą osobę, przyciąganie do siebie, zarzucanie nogi itp.

Z tych względów lepiej trzymać się na dystans w łóżku w pierwszych dniach od momentu pojawienia się tatuażu na skórze. Oprócz tego warto mieć na względzie to, że jeśli dziarę mamy na lewej ręce, to lepiej położyć się po prawej stronie łóżka. Cały czas pamiętając o tym, żeby trzymać ją na zewnątrz, bez uciskania. Przynajmniej przez kilka pierwszych dni procesu gojenia tatuażu.

Zwierzakom zakaz wstępu (chwilowo)

Ostatnia kwestia to zwierzęta domowe, które zazwyczaj mają pozwolenie na przebywanie w łóżku. Nie ukrywam, że w głównej mierze chodzi mi tutaj o psich i kocich czworonogów.

Na kilka dni powinny otrzymać zakaz wchodzenia do łóżka, gdyż wraz z nimi mogą pojawić się bakterie. Poza tym taki zwierzak może na nas wskoczyć lub wykonać jakiś inny nieprzewidywalny ruch, jaki wpłynie negatywnie na tatuaż.

dziewczyna z licznymi tatuażami na łózku

Folia spożywcza, ale jako środek ostateczny

Ktoś może powiedzieć, że wszystkie te wskazówki są zbędne, albowiem wystarczy zakładanie folii na noc i wszystko będzie dobrze. Jednak ja jestem zwolennikiem tego, aby skóra ze świeżym tatuażem mogła swobodnie oddychać i ta garść porad jest skierowana do osób, które stawiają na takie samo podejście.

Wyjątkiem jest użycie plastra second skin, który w przeciwieństwie do folii spożywczej daje wytatuowanej skórze dostęp do tlenu i nie przeszkadza, a nawet często przyspiesza proces gojenia tatuażu.

Folię second skin nakleja tatuażysta jeszcze zanim puści was do domu. Nie każdy jednak jest jej zwolennikiem, dlatego można samemu ją kupić w sklepie internetowym z akcesoriami do tatuaży.

Warto przeczytać: Czym smarować świeży tatuaż?

O autorze
macur14

macur14

Tatuaże to moja pasja, którą pielęgnuję każdego dnia. W tym temacie siedzę już od paru dobrych lat i ciągle czuję głód zdobywania nowej wiedzy, którą później z chęcią dzielę się z innymi. Najlepszym przykładem będzie tutaj niniejszy blog, którego mam przyjemność prowadzić i forum, którego jestem moderatorem. W licznych postach i komentarzach na Dziarowni służę pomocą i odpowiadam na pytania związane ze sztuką tatuażu.

Na co dzień natomiast jestem copywritterem, a w swoich tekstach poruszam rozmaite tematy. Stale rozwijam się pod tym kątem, zaliczając kolejne szkolenia, aby warsztat moich umiejętności mógł się poszerzać. Jeśli podoba ci się sposób, w jaki piszę, odezwij się do mnie, to nawiążemy współpracę.

Współpraca: [email protected]

Dodano: 19.11.2020
Tagi: Pielęgnacja tatuażu