Witaj,
Gościu!

5 wskazówek dla osób chcących zadbać dobrze o tatuaż w czasie lata

Nie każdy musi dbać o skórę przez okrągły rok, lecz gdy przychodzi lato, wszyscy powinniśmy zadbać odpowiednio o zdrową kondycję powłoki naszego ciała. Intensywne słońce można uznać jednocześnie za błogosławieństwo, jak i również przekleństwo i wszystko zależy od tego, jak dobrze do niego się przygotujemy. Szczególną uwagę powinny zwrócić na to osoby posiadające tatuaże, bez znaczenia, czy są one świeże, czy też w pełni wygojone. Słoneczna pogoda i wysokie temperatury nie są dobre dla tatuażu, zwłaszcza jeśli całkiem niedawno pojawił się na naszej skórze. Skoro dałeś radę przejść przez wszelakie przygotowania i ból związany z tatuowaniem, to pociągnij to dalej i zadbaj o dziarę w należyty sposób, aby twoje wysiłki i pieniądze nie poszły na marne. Zwłaszcza w okresie letnim!

tatuaże na plaży

Faktem jest, że wystawianie tatuażu na działanie promieni słonecznych, ma na jego wygląd negatywny wpływ. Dotyczy to zarówno świeżej pracy, jak i również tej, którą nosimy na ciele już od dłuższego czasu. To, że tatuaż z czasem wyblaknie, jest nieuniknione, jednak można temu procesowi skutecznie przeciwdziałać, stosując się do określonych zasad.

Chowanie świeżego tatuażu pod przykryciem

Wiem, że po wizycie w studiu fajnie jest pochwalić się swoim nowym nabytkiem. Lepiej jednak nie odsłaniać świeżego tatuażu i wystawiać go na ekspozycję słońca. Może to poskutkować odbarwieniem, wyblaknięciem lub w skrajnych przypadkach nawet blizną. Mówię tu oczywiście o długotrwałym działaniu słońca na dziarę, a nie o kilkuminutowym okienku. Najlepiej do czasu pełnego wygojenia (zazwyczaj 3-4 tygodnie) nosić luźne i przewiewne ubrania. Zdaję sobie sprawę, że długi rękaw, czy nogawka latem może być dla wielu ludzi problematyczna, ale lepiej przemęczyć się, niż później żałować, że nie dopilnowało się tak kuriozalnej rzeczy. Oprócz chowania tatuażu przed słońcem należy pamiętać o częstszym nawilżaniu i higienie, bo przecież wysoka temperatura zwiększa naszą potliwość. Przy okazji wysuszy szybciej wytatuowane miejsce, które posmarowaliśmy kremem.

Unikanie solarium i wizyt w wodzie

Tyczy się to głównie osób ze świeżym tatuażem. Skoro powinniśmy chować się przed działaniem słońca, to tym bardziej wizyty w solarium nie wchodzą w grę. Mają tak samo destrukcyjny wpływ na dziarę jak wspomniane wcześniej promienie słoneczne. Nie jestem bywalcem w solariach, lecz wydaję mi się, że w lecie mało kto tam zagląda, niemniej jednak trzeba mieć na uwadze to, że będzie to źle oddziaływało na nasz tatuaż, który z biegiem czasu straci na swojej intensywności.

Lato to okres, w którym ochoczo wskakujemy do wody, czy to nad morzem, czy nad jeziorem. Osoby mające nowy tatuaż muszą się tego wystrzegać. Skoro w trakcie zwykłej kąpieli, nie powinno się wystawiać dziary na zbyt długie moknięcie, to tym bardziej należy unikać pluskania się w wodzie. Dodać trzeba do tego jeszcze to, że w takich wodnych zbiornikach jest wiele mikroelementów, które mogą spowodować infekcję. Jeżeli chodzi o morze, to jest w nim dużo soli, co powoduje wysuszenie skóry i to w połączeniu z wysokimi temperaturami, nie skończy się dla świeżego tatuażu dobrze. Zakaz kąpieli dotyczy również basenów, w których spotkać można całe mnóstwo chemikaliów, których nie chcemy w pobliżu świeżo upieczonej dziary. Ci, którzy mają całkowicie zagojony tatuaż, po pływaniu powinni czym prędzej się nawilżyć i skorzystać z kremu do opalania.

tatuaże na basenie

Picie dużej ilości wody

Odwodniony organizm to nic dobrego i tyczy się to wszystkich osób, bez znaczenia, czy mają tatuaże. W szczególności jeśli mówimy o upalnym lecie. Jednak tym drugim brak nawodnienia na właściwym poziomie, będzie przeszkadzał w większym stopniu. Dobrze nawodniony organizm sprawi, że skóra będzie czysta, zdrowsza i odpowiednio nawilżona od wewnątrz, co przełoży się na wygląd dziary. Ma to znaczenie zwłaszcza u ludzi, którzy dopiero co odwiedzili tatuażystę. W połączeniu z nawilżaniem od zewnątrz przy użyciu rozmaitych kremów i maści, tatuaż będzie miał dobre warunki do spokojnego gojenia się. Zdrowa skóra pod tatuażem, przekłada się realnie na jego fajny wygląd, nie chcemy, żeby kolory straciły na intensywności.

Stosowanie kremu UV

Najskuteczniejszą ochroną przed słońcem, będzie nic innego jak ochronny krem do opalania z mocnym filtrem 50+. Zabezpieczy tatuaż przed intensywnym promieniowaniem UV, uchroni przed wyblaknięciem i dodatkowo ujędrni i nawilży skórę. Dobrym wyborem są te kremy, które cechują się szybkim wchłanianiem i odpornością na zmywalność. Na rynku można znaleźć kilka ciekawych propozycji, osobiście polecałbym takie, które są w sztyfcie i o niewielkich rozmiarach. Dzięki temu schowamy je w zakamarku każdej kieszeni, bez obaw, że braknie nam miejsca. Ich poręczność sprawia, że można taki krem mieć zawsze przy sobie, co latem jest bardzo przydatne. W przypadku świeżego tatuażu uchronimy się przed wyblaknięciem, odbarwieniem, zaczerwienieniem i ogólnym dyskomfortem związanym ze zbyt dawką słońca. Osoby, które noszą tatuaże parę miesięcy lub lat, uchronią się przed utratą intensywności kolorów i ogólnie zadbają o dobrą kondycję swojej dziary.

krem na tatuaż

Jedzenie, które uchroni przed skutkami UV

Wielu ludzi może o tym nie wiedzieć. Ba! Sam dowiedziałem się o tym w momencie pisania tego artykułu. Jest żywność, która pomaga w walce z promieniami UV. Zostało naukowo potwierdzone, że produkty o dużej zawartości przeciwutleniaczy wzmacniają „od środka” skórę, co przekłada się na zwiększoną odporność na promieniowanie ultrafioletowe.

Nie będę rozpisywał się o tym, jak dokładnie wpływają na nasz organizm poszczególne produkty, tylko je wymienię, a ktoś, kto jest bardziej dociekliwy z pewnością znajdzie chwilę, żeby zagłębić się bardziej w temat.

✓ Brokuły,

✓ Borówki,

✓ Czarna, biała i zielona herbata,

✓ Granat,

✓ Kwasy omega 3,

✓ Olej kokosowy,

✓ Pomidory,

✓ Zielone warzywa liściaste.

O autorze
macur14

macur14

Tatuaże to moja pasja, którą pielęgnuję każdego dnia. W tym temacie siedzę już od paru dobrych lat i ciągle czuję głód zdobywania nowej wiedzy, którą później z chęcią dzielę się z innymi. Najlepszym przykładem będzie tutaj niniejszy blog, którego mam przyjemność prowadzić i forum, którego jestem moderatorem. W licznych postach i komentarzach na Dziarowni służę pomocą i odpowiadam na pytania związane ze sztuką tatuażu.

Na co dzień natomiast jestem copywritterem, a w swoich tekstach poruszam rozmaite tematy. Stale rozwijam się pod tym kątem, zaliczając kolejne szkolenia, aby warsztat moich umiejętności mógł się poszerzać. Jeśli podoba ci się sposób, w jaki piszę, odezwij się do mnie, to nawiążemy współpracę.

Współpraca: [email protected]

Dodano: 08.06.2020