Witaj,
Gościu!

Pozytywny wpływ tatuaży na układ odpornościowy

Odkąd pamiętam, byłem przeświadczony o tym, że zrobienie sobie tatuażu, skutkuje osłabieniem układu odpornościowego organizmu. Oczywiście nie dożywotnio, tylko na czas gojenia się dziary. Dlatego też w obliczu sytuacji spowodowanej koronawirusem, wizyta w studiu tatuażu wydaje się złym pomysłem, jednak badania przeprowadzone przez naukowców z Alabamy dostarczają nam niezwykle ciekawych informacji na temat tatuowania. Otóż stres i ból, który jest nieodłącznym elementem nabywania tatuażu, potrafi zwiększyć odporność na inne wydarzenia w naszym życiu.

tatuowanie

Pierwszy tatuaż osłabia, kolejne wzmacniają organizm

Napisałem we wstępie, że tatuaż źle wypływa na system odpornościowy i jest to prawdą, lecz według badań każdy kolejny tatuaż nas hartuje, wzmacniając tym samym nasz organizm, który będzie lepiej, radził sobie ze wszelakimi infekcjami. Naukowcy z amerykańskiego Uniwersytetu mieszczącego się w Alabamie, aby dojść do powyższych wniosków, musieli przeprowadzić odpowiednie badania. Do ich realizacji potrzebowali osób, chcących wykonać sobie tatuaż, by następnie móc pobrać od nich próbki śliny zarówno przed jak i również po procesie tatuowania. Udało im się ustalić, że stres występujący przy pierwszym podejściu do tatuażu, osłabia system immunologiczny, czyniąc organizm bardziej podatnym na infekcje. Nabywanie kolejnych tatuaży odwraca tę sytuację na korzyść, ponieważ ma istotny wpływ na ochronę organizmu, chroniąc go przed rozmaitymi chorobami. Nie jest to tarcza nie do przejścia, lecz wytatuowany człowiek wykazuje większą odporność od osoby, która tatuaży nie posiada wcale.

Należy zadać pytanie, co tak mocno interesowało naukowców w ślinie osób, poddanych badaniu? Odpowiedź brzmi: stężenie immunoglobuliny A i kortyzolu. Pierwsza z substancji bierze udział w obronie organizmu, natomiast druga odpowiada za poziom stresu. Uczeni odnotowali, że u osób przystępujących do pierwszego tatuażu, ilość immunoglobuliny była zaniżona. Jej poziom u ludzi, odwiedzających tatuażystę po raz kolejny, już tak wyraźnie nie spadał. Dodatkowo zauważono większą odporność na stres i infekcje.

robienie tatuażu

Wypowiedź naukowca stojącego za badaniami

Christopher Lynn, który jest jednym z autorów niniejszego badania, wypowiedział się o nim w następujących słowach – „Robienie sobie tatuażu nie tylko boli, ale może być wyczerpujące. Łatwiej się wtedy przeziębić, ponieważ stres towarzyszący tej sytuacji osłabia ochronę organizmu. Po pierwszej reakcji na stres organizm stopniowo wraca do równowagi. Jeśli będzie dalej poddawany tego rodzaju stresującym bodźcom, przestanie wracać do punktu wyjścia i zamiast tego wzmocni swój system obronny”. Tak więc można powiedzieć, że dziaranie się ma na nasz organizm pozytywny wpływ i nie chodzi tu wyłącznie o czysto estetyczne walory.

O autorze
macur14

macur14

Tatuaże to moja pasja, którą pielęgnuję każdego dnia. W tym temacie siedzę już od paru dobrych lat i ciągle czuję głód zdobywania nowej wiedzy, którą później z chęcią dzielę się z innymi. Najlepszym przykładem będzie tutaj niniejszy blog, którego mam przyjemność prowadzić i forum, którego jestem moderatorem. W licznych postach i komentarzach na Dziarowni służę pomocą i odpowiadam na pytania związane ze sztuką tatuażu.

Na co dzień natomiast jestem copywritterem, a w swoich tekstach poruszam rozmaite tematy. Stale rozwijam się pod tym kątem, zaliczając kolejne szkolenia, aby warsztat moich umiejętności mógł się poszerzać. Jeśli podoba ci się sposób, w jaki piszę, odezwij się do mnie, to nawiążemy współpracę.

Współpraca: [email protected]

Dodano: 16.03.2020