Witaj,
Gościu!

Pierwszy na świecie tatuaż wykonany na odległość

Niedawno doszło do bez precedensowego wydarzenia, które jest czymś niezwykle pionierskim zarówno dla branży technologicznej, jak i również dla tatuatorskiej. Chodzi o pierwszy na świecie tatuaż, który został wykonany na odległość. Jakby tego było mało, powstał na przedramieniu znanej holenderskiej aktorki. Zaciekawiony jak to w ogóle możliwe? Poniżej wszystko jest dokładnie wyjaśnione, więc zapraszam do lektury.

Stijn Fransen i tatuaż wykonany na odległość

Innowacyjny pomysł na zrobienie tatuażu

Za wymyśleniem pomysłu stoi holenderska agencja kreatywna Anomaly Amsterdam, która otrzymała zadanie od firmy telekomunikacyjnej T-Mobile na zademonstrowanie technologii 5G w nietuzinkowy i co ważne innowacyjny sposób. Burza mózgów doprowadziła pracowników agencji do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie wykorzystanie 5G do stworzenia metodą zdalną prawdziwego tatuażu.

W tym celu skontaktowali się z dwoma kluczowymi dla tego projektu osobami, czyli inżynierem Noelem Drew oraz tatuażystą Wesem Thomasem. Dla obu było to coś absolutnie nowego. Drew przyznał nawet, że nigdy wcześniej nie myślał o tym, żeby połączyć zaawansowaną robotykę ze sztuką tatuażu. Gdy przedstawiono mu całą wizję, uznał, że jest to świetny pomysł. Od tego momentu zaczął się intensywny proces, który miał wprowadzić ów założenia w życie, natomiast projekt otrzymał jakże adekwatną nazwę Impossible Tattoo.

Warto przeczytać: Badanie impulsów elektrycznych serca specjalnym tatuażem

nowoczesna maszyna do tatuażu

Pierwsza tego typu maszyna do tatuowania

Nikt nigdy wcześniej nie skonstruował maszyny do tatuowania zdalnego, więc wszystko trzeba było zaprojektować od podstaw. Każda część konstrukcji została pieczołowicie przemyślana i większość z nich trzeba było zbudować własnoręcznie. Jedynie niektóre komponenty udało się zamówić już jako gotowe. Dla inżyniera istotnym aspektem było to, aby funkcjonalność maszyny była jak najbardziej zbliżona do ludzkiego ramienia. Wybór padł na narzędzie oferowane przez Universal Robots UR3e, które posłużyło jako baza całości. Pozostałe elementy niezbędne do tego, aby robot działał sprawnie zostały opracowane przez zespół nadzorowany przez Drew.

Zdradził on, że platforma produkcji UR była bardzo intuicyjna i elastyczna, dzięki czemu bez większych problemów można było ją dostosować do własnych potrzeb i nie zajmowało to wcale dużo czasu. O wiele trudniejszym zadaniem do zrealizowania, okazało się jednak skalibrowanie maszyny w taki sposób, aby wykonywała polecenia tatuażysty w czasie rzeczywistym, bez żadnego opóźnienia.

Godne podziwu jest to, że praca nad projektem trwała właściwie sześć tygodni (czyli niewiele!) w pracowni mieszczącej się na terenie Londynu. Większość komponentów została wykonana przy użyciu wysokiej jakości drukarek 3D. Drew zwrócił uwagę na to, że przez cały ten czas musieli przeprowadzić niezliczoną ilość testów, aby wykluczyć ewentualne problemy. W grę wchodziło wytatuowanie prawdziwej skóry, prawdziwej osoby, więc nie było mowy nawet o małych niedogodnościach i wszystko musiało pracować nieskazitelnie, zanim zostanie dopuszczone do użycia. W tym czasie maszyna miała okazję „uczyć się” tatuowania na rozmaitych owocach. Inżynierowie właśnie w ten sposób opracowali algorytm, który wiedział, na jaką głębokość ma wbić się igłą pod skórę.

Warto przeczytać: Tatuażysta ze wbudowaną maszynką do tatuowania w protezie ręki

 maszyna do tatuażu i Stijn Fransen

Doświadczenie tatuażysty w parze z wiedzą naukową

Zaangażowanie Wes Thomasa w projekt było nieocenione. Pokazał naukowcom, w jaki sposób działa elektryczna maszynka do tatuażu i jak z niej korzystać. Dla osoby takiej jak Drew nie było to wcale takie oczywiste, albowiem wcześniej był przekonany o tym, że urządzenie działa na zasadzie nowoczesnego pióra wiecznego, w którym pojemnik z atramentem znajduje się wewnątrz konstrukcji. Ku jemu zdziwieniu okazało się, że w trakcie wykonywania tatuażu igła musi być zanurzana wielokrotnie w zbiorniczku z tuszem, tak jak ma to miejsce przy tradycyjnym piórze i kałamarzu. Stworzyło to niemały problem, albowiem robot musiałby co chwilę aplikować tusz z pojemnika, dlatego też konieczne było opracowanie systemu, który dostarczałby barwnik bezpośrednio do maszyny.

Strona techniczna projektu była bardzo skomplikowana i istotne było to, aby ruch mechanicznego ramienia w jednym miejscu odpowiadał dokładnie temu, jaki w tym samym momencie wykonywany był przez tatuażystę na sztucznej ręce w kompletnie innej lokalizacji. Najważniejsze było to, aby algorytm bezbłędnie wykrywał, co do milimetra to, na jaką głębokość ma wbić się pod skórę. Pomimo pewności, że całe przedsięwzięcie jest dopięte na ostatni guzik, inżynierowie przygotowali zabezpieczenia na wypadek ewentualnej awarii. Jednak nie było potrzeby z nich korzystać.

Warto przeczytać: Pierwsza na świecie elektryczna maszynka do tatuażu

minimalistyczny tatuaż na przedramieniu

Holenderska aktorka, której wykonano niecodzienny tatuaż

Aby akcja zakończyła się sukcesem, potrzebny był ochotnik, który zgodziłby się na wytatuowanie się w ten sposób. W projekt została zaangażowana holenderska aktorka i znana postać telewizyjna Stijn Fransen i to właśnie na jej przedramieniu miał wylądować pierwszy na świecie tatuaż wykonany ręką tatuatora na odległość. Padło na minimalistyczny wzór, który miał odzwierciedlać zamiłowanie aktorki do pieszych wędrówek i surfowania na desce.

O autorze
macur14

macur14

Tatuaże to moja pasja, którą pielęgnuję każdego dnia. W tym temacie siedzę już od paru dobrych lat i ciągle czuję głód zdobywania nowej wiedzy, którą później z chęcią dzielę się z innymi. Najlepszym przykładem będzie tutaj niniejszy blog, którego mam przyjemność prowadzić i forum, którego jestem moderatorem. W licznych postach i komentarzach na Dziarowni służę pomocą i odpowiadam na pytania związane ze sztuką tatuażu.

Na co dzień natomiast jestem copywritterem, a w swoich tekstach poruszam rozmaite tematy. Stale rozwijam się pod tym kątem, zaliczając kolejne szkolenia, aby warsztat moich umiejętności mógł się poszerzać. Jeśli podoba ci się sposób, w jaki piszę, odezwij się do mnie, to nawiążemy współpracę.

Współpraca: [email protected]

Dodano: 17.03.2021